About
Accounts
Click here to check if anything new just came in.
December 18 2011
Zakupy? Po świętach!
November 19 2011
O ubraniach pisze się sporo, a my teraz przyjrzyjmy się tematowi z innej strony. Nie dość, że dziś trochę od strony wirtualnej to jeszcze z większą niż zwykle uwagą przyjrzymy się modzie męskiej. Bo o ile panie jeszcze w miarę chętnie odwiedzają galerie handlowe, o tyle panowie już nie, bo i faktem jest, że niewiele mogą tam znaleźć. Polskie sklepy z odzieżą dla panów starają się z nich zrobić zniewieściałe panienki, wciskając w rurki i ubierając w dziewczęce fasony kurtek. Facet od tego nie robi się przystojniejszy, ani nawet się lepiej nie czuje, nie dziwi więc fakt, że z zasadzie poza sklepami z garniturami i koszulami, panów prawie w sklepach z odzieżą nie uświadczy.
Za to w sieci panowie mogą sobie znaleźć ciuch dla siebie, bo nie są ograniczani widzimisię producentów, którzy produkują jedynie odzież „inspirowaną ubiorami gwiazd”.Panowie-czytelnicy blogów odzieżowych stanowią już ich niemal co drugiego gościa, natomiast w wielu sklepach z odzieżą w sieci to właśnie płeć brzydka dokonuje większych zakupów- zarówno pod względem ilości, jak i wartości. Mężczyźni szukają odzieży mniej zindywidualizowanej, ale wygodniejszej i bardziej klasycznej niż panie, dlatego nowoczesne trendy są im nie pod drodze. Wprawie jeden czy dwóch facetów czasem kupi coś w jednym czy drugim butiku, na pewno jednak prawie żaden sklep by się z męskich zakupów odzieżowych nie utrzymał.
Na koniec tylko zauważę, że w tym wszystkim wielkim szczęściem jest rozwój internetowego handlu odzieżą. Inaczej przecież faceci chodziłby ubrani w fatałaszki bez wyrazu i indywidualnego stylu, jeśli w ogóle zdecydowaliby się na zrzucenie znoszonych i wytartych jeansów dla takich „kreacji”.
October 17 2011
Moda nie istnieje
Pisząc o modzie sami ulegamy pewnemu złudzeniu. Tak naprawdę nie można mówić o żadnych trendach czy nurtach. Każdy z nas i każda z nas ma swoje własne gusta, do których można dopasować miliony ubrań z różnych materiałów, w różnych krojach, z najróżniejszych przedziałów cenowych i, co nie mniej ważne, na różne okazje.
I cóż, że na mediolańskim wybiegu modelki wyglądają tak albo siak, ulica wybiegiem nie jest, w niektórych przypadkach na szczęście. Tu każdy jest indywidualny i choć oczywiście wolno nam czerpać inspirację z dowolnych źródeł, podstawowym pozostaje nasza własna wyobraźnia, przy której D&G nie robi żadnego wrażenia.
Moda sportowa, codzienna, wieczorowa i plażowa mogą nie mieć ze sobą żadnych punktów stycznych. Mogą też jednak wywodzić się z takiego samego źródła. Dziś problemem nie jest też brak pieniędzy, bo modne, a w każdym razie fajne ciuchy można kupić nawet za parę złotych, przynajmniej odkąd przyzwyczailiśmy się trochę do zakupów z drugiej ręki, która często nie różni się poza ceną niczym od zakupów w galerii handlowej.
Pojęcie kreatora mody straciło na znaczeniu, ponieważ to, że jakiś krój czy kolor wybił się szczególnie na wybiegu, nie oznacza jeszcze, że jest wystarczająco praktyczny albo porywający, żeby pojawił się masowo na ulicy. Twórcą mody jest po trosze każdy z nas, a powielanie spotkanych wzorców raczej już nie budzi zachwytu.
Moda damska jest zjawiskiem niemalże periodycznym. Cyklicznie, choć nieregularnie, powracają do łask znoszone już nieco ciuchy. Co kilkanaście albo kilkadziesiąt lat na wybiegi i na ulice wracają podobne kroje, fasony i zestawienia kolorystyczne. Wiele z nich wraca do szafy okrężną drogą, tak jak obecnie modne kroje z okresu dwudziestolecia międzywojennego, które najpierw zostały ponownie oswojone jako pewien szablon weselny.
Dziś, oczywiście nieco unowocześnione, ale powtarzają się na ulicach. Na ich powrót trzeba było czekać osiemdziesiąt lat i choć nic nie jest już takie same, pewne cechy charakterystyczne odzieży, zwłaszcza damskiej, są doskonale widoczne. Proste kroje, które nie wymagają szczególnych zdolności do ich stworzenia, ale jednocześnie doskonale opinające i podkreślające kobiece krągłości.
Dziś jest nam oczywiście łatwiej, ponieważ do dyspozycji mamy setki materiałów, w tym niezliczone tworzywa sztuczne, które zmieszane z naturalnymi włóknami dają zupełnie nowy efekt i na pierwszy rzut oka nie przypominają tego, co widzi się na zdjęciach czy obrazach sprzed kilkudziesięciu lat.
Razem z sukienkami powraca też moda na dużą, wyraźną i wyrazistą biżuterię. Wrogiem staje się nadmierne udziwnianie stroju, ale też zbytnia prostota. Owszem, stroje są skromne, ale właśnie w tym tkwi ich całe piękno- subtelne ozdoby nadają całości posmak elegancji i szyku, jakiego próżno szukać w ultranowoczesnych kostiumach.
September 25 2011
Dla panów też
August 22 2011
Moda powoduje, że sklep może zmienić asortyment na większości powierzchni, zmienić wystawę i przyciągnąć klientów. Zawsze jednak kilka rodzajów odzież znajduje się w tym samym miejscu, żeby klienci wiedzieli, że ubrania w swoim stylu zawsze mogą znaleźć w tym a tym sklepie.
Odłaszanie, czyli pozbywanie się łachów
July 19 2011
Punkt pierwszy: wyprzedaży nie powinno się traktować jako okazji. Sklepy zajęte są sprzedawaniem, a nie uszczęśliwianiem, a więc jeśli można na czymś zarobić to obowiązkiem sprzedawcy jest zrobić wszystko, żeby tak się stało. Niestety, musimy także wziąć pod uwagę, że sprzedawca może działać nielegalnie albo nieetycznie, czyli może nas zwyczajnie wprowadzić w błąd. Dlatego też tworzymy punkt drugi: jeśli naklejka z ceną promocyjną zakrywa starą cenę- spróbujmy podejrzeć kwotę sprzed przeceny. Nie ma po co ślepo wierzyć w to, że stara cena na pewno będzie wyższa. Szacuje się, że nawet na co piątej wyprzedaży znajdują się produkty, których ceny nie spadły, ale nawet wzrosły w porównaniu z ceną wyjściową. Pamiętajmy też, że bezwzględnie każdy oryginalnie zapakowany i metkowany przez producenta towar możemy zwrócić w ciągu dziesięciu dni od daty zakupu. Jeśli jednak sprawdzenie towaru wymaga jego rozpakowania- także mamy do tego prawo i to kolejny punkt, w którym sprzedawcy bardzo często wprowadzają klientów w błąd.
Już wkrótce kolejna fala wyprzedaży posezonowych. Nie dajmy się po raz kolejny wodzić za noc i wybierajmy rozsądnie, kupujmy świadomie i cieszmy się prawdziwymi promocjami.
Nie kupuj w galeriach
June 09 2011
Letni szał zakupów- taniej nie będzie!
Zbliżające się lato zachęca właścicieli sklepów i butików do organizowania ciekawych wyprzedaży, dzięki którym można upolować coś znacznie taniej niż zazwyczaj. W większych galeriach handlowych nawet organizuje się noce zakupów, które kuszą siedemdziesięcioprocentowymi rabatami. Mniejsze sklepy nie chcąc pozostawać w tyle czasem przedłużają godziny otwarcia i obniżają ceny. Czerwiec to ostatnia szansa na zakup tańszego kostiumu kąpielowego albo przewiewnych ubrań na ulicę- z początkiem wakacji każdy producent i sprzedawca będzie chciał zarobić więcej, dlatego jeśli po bikini to jak najszybciej.
Wprawdzie i tak daje się słyszeć narzekanie, że w zeszłym roku to było ładniejsze i jeszcze taniej na dodatek. Tu jednak nie ma co rozpatrywać tylko kupować letnie wdzianko, bo nawet jeśli taniej już było to później będzie jeszcze drożej.
Jak co roku sporym powodzeniem cieszą się też sklepy z odzieżą z drugiej ręki, gdzie przynajmniej teoretycznie powinno być taniej. Na pewno bardzo często jest znacznie bardziej kolorowo, ale cierpliwość, jaką trzeba mieć, żeby znaleźć tam coś godnego uwagi sprawia, że koniec końców i tak większość zakupów kończy się w galeriach. Tak czy siak, warto sobie wcześniej przeliczyć, ile pieniędzy możemy wydać, bo wpadłszy w szał zakupów możemy pogorszyć stan naszego budżetu zanim się dobrze obejrzymy!
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
